Przypchano go do mnie bez baterii. Diagnostyka wykazała szereg usterek. Po podłączeniu zasilacza 60V skuter się nie włączał. Zapalał się tylko wskaźnik napięcia i szybkości na głównej tablicy, reszta (światło, radio itp.) nie działała. Padło podejrzenie na przetwornicę 12V. Myślałem, że jest ona umieszczona z tyłu pojazdu przy kontrolerze, ale okazało się, że chińczyk wsadził ją z przodu pod deską rozdzielczą. A dostęp tam jest tragiczny. W końcu udało się ją wydłubać. Była padnięta. Nie dawała 12V. Pomiar przewodów 12V z autka pokazywał zwarcie. Po dłuższym szukaniu okazało się, że zwarcie powoduje silnik wycieraczki. Silniczek odłączony, zwarcia już nie ma, reszta urządzeń na 12V zaczęła działać na przetwornicy 12V 10A, ale nie do końca. Dmuchawa z ogrzewaniem elektrycznym pobiera więcej prądu i przetwornica się wyłączała. Trzeba zamontować mocniejszą przetwornicę, tak ze 20A. Do silnika wycieraczek nie ma normalnego dostępu. Trzeba rozebrać połowę przedniej tapicerki z przodu pojazdu. Prawdopodobnie się zatarł w pozycji pracy, nie wrócił do punktu zerowego i ciągle ciągnął prąd. Aż zrobił zwarcie. Pewnie się spaliły uzwojenia. Dziwne, że nie poleciał bezpiecznik od tego silnika. Na razie bezpiecznik wycieraczki wyjęty i zwarcia nie ma. Pora na napęd. Kable fazowe dość mocno przegrzane. Izolacja tych kabli podtopiona na całej długości. Silnik podpięty do sterownika nie rusza. Przy bliższym przyjrzeniu się tym kabelkom, okazało się, że są połamane przy wyjściu z silnika. No to silnik zdemontowany i po otwarciu go ukazało się piekło




